GRUDZIEŃ 2025 – STYCZEŃ 2026
CZAS NA WNĘTRZE
ARTYKUŁ „MAGIA JUŻ TU JEST”
AUTOR TEKSTU: ROBERT PIEŃKOWSKI

Magia już tu jest.

Magdalena Gałach, projektantka i właścicielka domu, wymarzyła sobie miejsce, w którym można żyć lepiej, wolniej. W tym leśnym domu Święta zaczynają się od zapachu świerku, trzasku kominka i rodzinnych rytuałów, które tworzą atmosferę pełną czułości, światła oraz ponadczasowej harmonii.
Urok miękkich tkanin i naturalnych barw ogrzewa wnętrze jeszcze zanim zapłonie kominek.

Okazała marmurowa obudowa kominka w zestawieniu z gałązkami świerku i delikatnymi lampkami to klasyka w świątecznym wydaniu.
Subtelne dekoracje na kominku wprowadzają leśny akcent. Fotel w kremowej tapicerce i zielona poduszka tworzą klasyczne, ponadczasowe świąteczne zestawienie.
Także ukochany pupil państwa domu Ana – uwielbia ten magiczny czas Świąt.

W samym sercu lasu, niedaleko od Leszna, stoi dom, który nie tyle został wybudowany, ile – jak mówi jego właścicielka, projektantka Magdalena Gałach – powstał z emocji, rytuałów i wspomnień, a dopiero potem przybrał formę architektoniczną. W miejscu, gdzie droga prowadzi przez stary bruk, a powietrze pachnie sosnową żywicą nawet zimą, rodzi się opowieść o świętach, które nie potrzebują przepychu, by lśnić. Wystarczy światło świec, szelest gałęzi i czułość ludzi, którzy w nim mieszkają. Już za furtką czuje się niezwykły spokój, tak odmienny od miejskiego pędu. – Dopiero pandemia uświadomiła mi, jak bardzo potrzebuję ciszy, natury i harmonii — wspomina Magdalena. Dom początkowo miał być miejscem letniego wypoczynku, oddechem od pracy, ale gdy wreszcie w nim zamieszkaliśmy, okazał się czymś znacznie ważniejszym – azylem, którego nie chciało się opuszczać. Miejscem, które wspiera, nie męczy, które prowadzi ku temu, co ważne.

Kiedy nadchodzi zima, las wokół domu cichnie jakby w zadumie. Śnieg miękko obleka gałęzie, światło odbija się od białych połaci, a z wnętrza domu wypływa ciepły blask – złoty, pulsujący, obiecujący bezpieczną przystań. To właśnie wtedy zaczyna się świąteczna magia. Nie gwałtownie, nie od dekoracji hurtowo kupowanych w pośpiechu, lecz – jak podkreśla właścicielka – dopiero wtedy, gdy pojawiają się żywe choinki, bo tylko żywe gałęzie niosą prawdziwy zapach świąt. Za dekorowanie bierze się trójkę: Magdalena, jej córka, oraz przyjaciółka-plastyczka. Co roku ten sam rytuał – spokojny, kobiecy, pełen twórczej energii. Gałęzie świerku i sosny układają w wazonach, a ich nadmiar przechowują na zewnątrz, w chłodzie, by stopniowo przez całą zimę odświeżać wnętrza nową zielenią. – Dom zmienia się u mnie z porami roku, nie z kalendarzem trendów – przyznaje projektantka, dotykając gałązek jak czegoś żywego i bliskiego. – To dekorowanie nie jest zadaniem – to wielki przywilej. Chwila dla nas, sposób na wejście w czas świątecznego skupienia.

W takich miejscach jak to odnajduje się spokój i radość.

Choinka pełna świateł, suszonych pomarańczy i tradycyjnych ozdób. Jest naturalna, pełna światła i rodzinnych wspomnień. Dekoracje są przepiękne w swojej wyrafinowanej prostocie — tu jest miejsce idealne na chwilę z książką lub spokojny poranek z kawą. Złocone ramy i delikatny zimowy obraz współgrają z zielenią świerkowych dekoracji. Salon z widokiem na ośnieżony las jest niczym żywa pocztówka, która wprowadza zimę do wnętrza. 

KUCHNIA

w świątecznej odsłonie.

Drewno, marmur i gałązki sosny tworzą naturalny zimowy klimat.
Na stole prosty, lecz elegancki stroik z sosnowych igieł i orzechów – oto urok codzienności doprawiony Świętami. Miękkość i elegancję białej kuchni z miedzianymi akcentami podkreśla magiczne, zimowe światło. Tapicerowany kącik śniadaniowy zaprasza na długie, spokojne poranki podczas świątecznych dni.

Najważniejsza jest choinka. Wysoka, naturalna, stojąca tuż przy wielkim oknie, rozsiewa blask, który odbija się w lustrze i podwaja swoje światło. Ozdoby są różnorodne – suszone pomarańcze, papierowe anioły, tradycyjne kulki, czerwone wstążki. Wszystko lekkie, prawdziwe, nieprzekombinowane. – Chciałam, by dom był neutralnym tłem do dekoracji, a nie dekoracją samą w sobie – mówi projektantka. Dlatego świąteczne detale mogą lśnić pełnią, nie konkurując z kolorami czy formami wnętrza. W salonie, przy kominku, życie toczy się spokojniej. Pies śpi na miękkich skórach, kot przeciąga się w ulubionym miejscu, a domownicy siadają wieczorami pod ciepłym światłem lamp.

Bez telewizora, bez pośpiechu. Tylko rozmowa i muzyka – najczęściej świąteczna, bo ta brzmi tutaj lepiej. To dom, który wycisza. Dom, który daje pozwolenie na zatrzymanie. W Wigilię stół nakrywany jest tradycyjnie. Zapach grzybowej zupy unosi się po całym domu, a pierogi i ryby stają się częścią corocznego rytuału. Jest też karp – jedyny raz w roku. Dom nie kończy się na salonie. W sypialni miękkie tkaniny w beżach i kremach otulają jak świąteczny sen. W łazience pachnące gałązki stoją obok świec i złotej armatury, tworząc prywatny, zimowy zakątek relaksu. W kuchni natomiast drewno, marmur oraz naturalna zieleń tworzą atmosferę prostoty i uważności. Wszystko tu płynie jednym rytmem: spokojnym, miękkim, świątecznym. Największym skarbem

tego domu jest jednak nie jego styl, lecz jego intencja. – To miał być dom spokojny, prawdziwy, wspierający – i taki powstał – podsumowuje Magdalena. I rzeczywiście – widać to w każdym detalu. W sposobie, w jaki światło układa się na podłodze czy w obecności natury, która wypełnia wnętrza bez nachalności. Tu nie ma nic zbędnego. Nic głośnego. Nic sztucznego. Kiedy więc przychodzi Boże Narodzenie, nie ma potrzeby szukać magii gdzie indziej. Ona już tu jest. W trzasku drewna w kominku. W zapachu świerku. W śmiechu dzieci i w ciszy, gdy rodzina siedzi razem. W tym, że las otula dom jak najcieplejszy płaszcz. W tym, że pies zasypia przy kominku, a człowiek jest wśród bliskich.

SYPIALNIA

w odcieniach kremu i złamanej bieli.

Z subtelnymi akcentami brązu oraz czerwieni jest tak magicznie świąteczna i pełna gwiazdkowego spokoju.
Miękkie poduszki i naturalne pledy budują atmosferę wyciszenia – idealną na zimowy odpoczynek.

ZŁOTE DETALE ARMATURY

pięknie harmonizują z wyrafinowanymi świątecznymi dekoracjami.

Wolnostojąca wanna w białej łazience wprowadzająca atmosferę domowego SPA, rozświetlonego ciepłem świec.

Łazienka udekorowana świątecznym drzewkiem jawi się jako przestrzeń elegancka i naturalna.

ZŁOTE DETALE ARMATURY

pięknie harmonizują z wyrafinowanymi świątecznymi dekoracjami.

Wolnostojąca wanna w białej łazience wprowadzająca atmosferę domowego SPA, rozświetlonego ciepłem świec.

Łazienka udekorowana świątecznym drzewkiem jawi się jako przestrzeń elegancka i naturalna.